Dzień Bezpiecznego Kierowcy. Bezpieczeństwo zaczyna się od decyzji

25 lipca obchodzimy Dzień Bezpiecznego Kierowcy. To dobra okazja, aby przypomnieć sobie, że bezpieczeństwo nie zależy wyłącznie od doświadczenia, nowoczesnego samochodu czy liczby przejechanych kilometrów. Najważniejsze są decyzje podejmowane za kierownicą, również przed przejazdem kolejowo-drogowym.

Mężczyzna prowadzący samochód, widok z wnętrza samochodu

Bezpieczny kierowca nie szuka okazji, by „zdążyć na ostatnia chwile”. Zwalnia, obserwuje znaki i sygnały oraz zachowuje pełną koncentrację. Migające czerwone światło oznacza zakaz wjazdu za sygnalizator. Nie wolno go ignorować nawet wtedy, gdy pociągu jeszcze nie widać, a rogatki dopiero zaczynają się opuszczać.

Przed wjazdem na tory trzeba upewnić się, że po drugiej stronie przejazdu jest wystarczająco dużo miejsca. Po przejeździe pociągu należy zaczekać, aż rogatki zostaną w pełni podniesione, a czerwone światła całkowicie zgasną. Po pierwszym składzie może bowiem nadjechać kolejny, po sąsiednim torze.

Jeżeli samochód zostanie unieruchomiony na torach, trzeba natychmiast opuścić przejazd, a następnie z bezpiecznego miejsca zadzwonić pod numer 112 i podać numer przejazdu z Żółtej Naklejki PLK.

Dzień Bezpiecznego Kierowcy trwa jeden dzień. Odpowiedzialność za kierownicą powinna trwać przez cały rok. Tutaj nie liczy się refleks bohatera, lecz rozsądek człowieka, który chce bezpiecznie wrócić do domu i bliskich.